Życie na czterech kółkach – świat camionersów

camionersi we Francji

Jechać przed siebie, czuć wiatr we włosach, słuchać głośno muzyki, przemierzać autostrady, drogi szybkiego ruchu czy te zwykłe polne, nieutwardzane. Żyć chwilą, zatrzymywać się gdzie popadnie i jeść śniadanie w okolicznościach natury – zwyczajnie, prosto – podróżować. Istnieją na tym świecie osoby, które nie poprzestały na dziecięcych marzeniach wiecznego bycia w drodze, zwiedzania i odkrywania. Zrobiły ten krok więcej i zamieniły swój stacjonarny dom na cztery kółka. Od francuskiego słowa camion oznaczającego ciężarówkę w niektórych środowiskach zaczęło funkcjonować określenie camionersi, albo po hiszpańsku camionersos. Dotyczy ono ludzi spędzających swoje życie w trasie, w camperze, w busie, w vanie, ale przede wszystkim w drodze. Skąd ten fenomen i jak wygląda życie camionersa?

Różnego rodzaju podziały stratyfikacyjne przypisałyby tej grupie łatkę „alternatywnych”, w pewien sposób rzeczywiście alternatywni są. Oderwani od systemu, promujący równość, preferujący wolność, żyjący w aucie, stawiający na kolorowe i kreatywne ubrania, choć czasem wyraźnie punkowe. Poza sprzętem do odtwarzania głośnej muzyki wolą odejść od technologii, a ich najlepszym przyjacielem zawsze jest pies, albo dwa i to koniecznie ze schroniska lub znaleziony na trasie przybłęda. Jednak nie warto ich klasyfikować, gdy oni od tej klasyfikacji tak szaleńczo chcą w codzienności swojej uciec. Mimo, że w samej Francji funkcjonuje już określenie le punk a chien co znaczy tyle co punk z psem to kryje się pod tym hasłem wiele ciekawych historii.

camionersi
Źródło: http://www.memegen.com

Z czego oni żyją?

Jeśli widzimy kogoś z psem pod sklepem czy siedzącego na ulicy – możemy mieć mieszane uczucia. Taka osoba zwykle zapyta nas o to co u nas słychać, będzie chciała odrobinę pieniędzy czy papierosa. W trasie bywa podobnie, gdy ktoś opowiada, że auto jest jego domem możemy zastanawiać się skąd oni biorą na życie? Odpowiedzi jest kilka, przede wszystkim dobry system socjalny we Francji, który zapewnia przez kilka miesięcy bezrobocia całkiem przyzwoite pieniądze (ostatnio to było 70% ostatniej pensji przez prawie pół roku), a także prace. Prace sezonowe – od późno kwietniowych zbiorów konwalii, zbiory pora, kiwi, śliwek, jabłek czy tak popularne, niemal kończące sezon winobranie. Warunki pracy we Francji są takie, że zapewniają przyzwoity poziom życia nawet na minimalnej krajowej (pod warunkiem, że ilość godzin pracy też jest w porządku). Do tego dochodzą inne rozwiązania: ograniczenie technologii do minimum, własne hodowle, udział we free marketach, tworzenie i sprzedaż rękodzieł, realizacja artystyczna – od muzyki po sprzęty, ubrania DIY, a także freeganizm. W najgorszym wypadku przesiadywanie pod sklepem i oczekiwanie.

toaleta bez wody

Przepraszam, którędy do toalety?

W autach często ciężko o wodę. Kupuje się tanie vany czy busy za pieniądze zarobione na sezonie, a następnie inwestuje w ich przerobienie. Trzeba przecież stworzyć łóżko – często z palet lub sklejek, kilka szafek, półek, z których w trakcie jazdy nic nie spadnie – to wszystko wymaga kreatywności, czasu i wiedzy z zakresu DIY. Większość wnętrz ma swój wyjątkowy i niepowtarzalny charakter. Jeśli człowiek nie kąpie się tylko w rzekach i jeziorach, albo nie załatwia w plenerze to warto stworzyć toaletę. Takim rozwiązaniem są toalety ekologiczne, które zaczęły pojawiać się także we francuskich domach. Zamiast wody mamy tam pudełko z trocinami, a gdy wiadro toaletowe się uzbiera to może posłużyć za kompost. Wg Unii Europejskiej ilość wody do spłukania sedesu to 5 litrów. Czy nie sądzicie zatem, że taka oszczędność to naprawdę piękna sprawa?

(Więcej o ekologicznych rozwiązaniach we Francji już wkrótce w osobnym poście)

camioners
Źródło: http://radio.gaia-images.com/max-le-punk-a-chien/

Dlaczego te psy?

Wybierając się do pracy sezonowej lub po prostu spotykając kogoś z tej grupy na drodze, albo w trasie od razu zobaczymy, tudzież usłyszymy psy. Samotne życie w drodze nie zawsze pozwala na stałe relacje międzyludzkie, ot, taki urok ciągłego zmieniania swojego położenia. Pies z tego powodu staje się automatycznie najlepszym przyjacielem. Na ogół ma swoje siedzisko ukryte tuż pod łóżkiem i grzecznie przemierza z właścicielem kolejne kilometry. To on posiedzi z nim także na ulicy i przypilnuje majątku. Najzabawniejszym natomiast elementem jest to, gdy w trakcie prac sezonowych lub festiwali muzycznych camery zjeżdżają się na jeden camping i nagle cała zgraja kilkunastu czy kilkudziesięciu nawet psów biega razem.

mini logo

Dajcie znać w komentarzach jak podobał Wam się tekst, a jeśli wciąż Wam mało – koniecznie zajrzyjcie na facebooka i instagrama. Każde z tych mediów będzie Was karmić nieco innymi treściami. Smacznego!

mini logo

Inspirujący francuski artykuł o życiu camionersów: https://www.streetpress.com/sujet/1457022646-vie-en-camion-paris

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s