Haszysz, ryby, mocz i alternatywa – pocztówka z Marsylii

marsylia zwiedzanie

Mijając jedne z największych bramek we Francji zwane – Péage de Lançon de Provencena autostradzie A8 z Lyonu w kierunku Morza Śródziemnego, naszym oczom powoli zaczną ukazywać się małe, brudne i rozpadające się domki, niemalże slumsy miasta. Wjeżdżając natomiast do centrum Marsylii od strony dworca centralnego zobaczymy bałagan, kurz i śmieci unoszące się w powietrzu oraz dużo podejrzanych typów. Już tam będziemy mogli poczuć zapach miasta – intensywny smród moczu, kujący w nos haszysz, orzeźwiającą mieszankę bryzy i ryb nadlatującą ze starego portu oraz odór leżących na ulicy bezdomnych. W tym wszystkim miasto będzie wymagało od nas kilku umiejętności – chodzenia slalomem i omijania śpiących na ulicy oraz wyprostowanej postawy mówiącej Jestem silniejsza od Was jako naturalna obrona przed zaczepiającymi nas na każdym kroku przybyszami z północnej Afryki. Myśleliście, że Marsylia jest inna? Otóż nie, moi drodzy. Mimo wszystko miasto to jest szalenie prawdziwe, a jego mieszkańcy potrafią w nim odnaleźć swoistą harmonię. Continue reading „Haszysz, ryby, mocz i alternatywa – pocztówka z Marsylii”

Reklamy

Podążaj za zieloną linią – Nantes

przewodnik po Nantes

Dłuuuga zielona linia ciągnie się przez całe miasto, patrz tylko pod nogi, a na pewno się nie zgubisz. Nawet jeśli – będzie warto, bo z każdym zakamarkiem, uliczką, ścianą i słupkiem to miasto potrafi zaskoczyć. Minęło dużo czasu, Nantes.

Continue reading „Podążaj za zieloną linią – Nantes”

Miasto, które budzi się tylko na miesiąc w roku – witamy w Avignon

alternatywny przewodnik po Avignon

Wyobraź sobie, że w którą uliczkę byś nie skręcił, gdzie Twoje nogi by Cię nie zaprowadziły – na każdym rogu, każdym skwerze, placu i schodkach stoją artyści. Od muzyków, tancerzy, mimów, przez malarzy, bańkarzy, ludzi – statuy, po akrobatów, kuglarzy i performerów. Widzisz to? Słyszysz te wszystkie dźwięki – silne uderzenia w struny gitary, dudnienie bębnów i wwiercający się w głowę wokal? Czujesz zapach parafiny, który daje ogień, cytrynowy aromat płynu do baniek mydlanych czy pot zmęczonych akrobatów? Obok niektórych przechodzi się niemalże obojętnie, obok innych nie sposób. Wtedy należy przystanąć i zanurzyć się w tych wszystkich doznaniach, dodać więcej zmysłów – dotyk ocierającego się o Ciebie tłumu czy smak lodów jagodowych ze straganu obok. Przyjedź tutaj miesiąc później – ulice będą puste, sklepy pozamykane, a powyższe doświadczenia nieosiągalne.

Continue reading „Miasto, które budzi się tylko na miesiąc w roku – witamy w Avignon”