Uwewnętrznianie się na kartkach papieru – świat BD i francuskiej kreski

notka francuskie komiksy

16 milionów – tylu Francuzów zadeklarowało czytanie komiksów. Tymczasem my pamiętamy tylko karykaturę Mahomenta z Charlie Hebdo. Ok, jakby się wysilić to gdzieś tam przebije się jeszcze seria o Asterixie i wielkich kamieniach – menhirach, które przypominają o tym, że akcja toczyła się we Francji (dokładniej Bretanii). Jednak BD (fr. bande dessinée) to zdecydowanie więcej, to ważna część kultury francuskiej. Natomiast dla osób przyjeżdżających do kraju – najlepsza alternatywna forma do szybkiego nauczenia się języka. Chcecie wiedzieć dlaczego? Continue reading „Uwewnętrznianie się na kartkach papieru – świat BD i francuskiej kreski”

Reklamy

Życie na czterech kółkach – świat camionersów

camionersi we Francji

Jechać przed siebie, czuć wiatr we włosach, słuchać głośno muzyki, przemierzać autostrady, drogi szybkiego ruchu czy te zwykłe polne, nieutwardzane. Żyć chwilą, zatrzymywać się gdzie popadnie i jeść śniadanie w okolicznościach natury – zwyczajnie, prosto – podróżować. Istnieją na tym świecie osoby, które nie poprzestały na dziecięcych marzeniach wiecznego bycia w drodze, zwiedzania i odkrywania. Zrobiły ten krok więcej i zamieniły swój stacjonarny dom na cztery kółka. Od francuskiego słowa camion oznaczającego ciężarówkę w niektórych środowiskach zaczęło funkcjonować określenie camionersi, albo po hiszpańsku camionersos. Dotyczy ono ludzi spędzających swoje życie w trasie, w camperze, w busie, w vanie, ale przede wszystkim w drodze. Skąd ten fenomen i jak wygląda życie camionersa?

Continue reading „Życie na czterech kółkach – świat camionersów”

Kurdebele, skądś znam tę twarz! – Gregos, czyli francuski uśmiech ulicy

gregos street art

Bang, bang, bang. Dziś porozmawiamy o kulturze, a czym żyje kultura francuska? Kultura francuska żyje ulicą i to właśnie na niej najwięcej aktualnie się dzieje. Zaryzykowałabym wręcz stwierdzeniem, które towarzyszyło mi, gdy mieszkałam jeszcze w Lyonie – nie da się w tym kraju wyjść na ulicę i nie przeprowadzić chociaż jednej rozmowy. Poza wszechobecnymi small talk‚ami, gadają do nas ściany oblepione skrawkami ludzkich dusz. Z tego powodu chciałabym przedstawić Wam dzisiaj Gregosa

Moi drodzy czytelnicy – Gregos, Gregos – drodzy czytelnicy.

Continue reading „Kurdebele, skądś znam tę twarz! – Gregos, czyli francuski uśmiech ulicy”