Uwewnętrznianie się na kartkach papieru – świat BD i francuskiej kreski

notka francuskie komiksy

16 milionów – tylu Francuzów zadeklarowało czytanie komiksów. Tymczasem my pamiętamy tylko karykaturę Mahomenta z Charlie Hebdo. Ok, jakby się wysilić to gdzieś tam przebije się jeszcze seria o Asterixie i wielkich kamieniach – menhirach, które przypominają o tym, że akcja toczyła się we Francji (dokładniej Bretanii). Jednak BD (fr. bande dessinée) to zdecydowanie więcej, to ważna część kultury francuskiej. Natomiast dla osób przyjeżdżających do kraju – najlepsza alternatywna forma do szybkiego nauczenia się języka. Chcecie wiedzieć dlaczego? Continue reading „Uwewnętrznianie się na kartkach papieru – świat BD i francuskiej kreski”

Reklamy

Kurdebele, skądś znam tę twarz! – Gregos, czyli francuski uśmiech ulicy

gregos street art

Bang, bang, bang. Dziś porozmawiamy o kulturze, a czym żyje kultura francuska? Kultura francuska żyje ulicą i to właśnie na niej najwięcej aktualnie się dzieje. Zaryzykowałabym wręcz stwierdzeniem, które towarzyszyło mi, gdy mieszkałam jeszcze w Lyonie – nie da się w tym kraju wyjść na ulicę i nie przeprowadzić chociaż jednej rozmowy. Poza wszechobecnymi small talk‚ami, gadają do nas ściany oblepione skrawkami ludzkich dusz. Z tego powodu chciałabym przedstawić Wam dzisiaj Gregosa

Moi drodzy czytelnicy – Gregos, Gregos – drodzy czytelnicy.

Continue reading „Kurdebele, skądś znam tę twarz! – Gregos, czyli francuski uśmiech ulicy”

Miasto, które budzi się tylko na miesiąc w roku – witamy w Avignon

alternatywny przewodnik po Avignon

Wyobraź sobie, że w którą uliczkę byś nie skręcił, gdzie Twoje nogi by Cię nie zaprowadziły – na każdym rogu, każdym skwerze, placu i schodkach stoją artyści. Od muzyków, tancerzy, mimów, przez malarzy, bańkarzy, ludzi – statuy, po akrobatów, kuglarzy i performerów. Widzisz to? Słyszysz te wszystkie dźwięki – silne uderzenia w struny gitary, dudnienie bębnów i wwiercający się w głowę wokal? Czujesz zapach parafiny, który daje ogień, cytrynowy aromat płynu do baniek mydlanych czy pot zmęczonych akrobatów? Obok niektórych przechodzi się niemalże obojętnie, obok innych nie sposób. Wtedy należy przystanąć i zanurzyć się w tych wszystkich doznaniach, dodać więcej zmysłów – dotyk ocierającego się o Ciebie tłumu czy smak lodów jagodowych ze straganu obok. Przyjedź tutaj miesiąc później – ulice będą puste, sklepy pozamykane, a powyższe doświadczenia nieosiągalne.

Continue reading „Miasto, które budzi się tylko na miesiąc w roku – witamy w Avignon”